czwartek, 7 czerwca 2012

(Harry Potter) Podwójna przyjemność 2


Zamówiony fik z Hermioną i Ginny.

Tytuł: Podwójna przyjemność 2
Z: Harry Potter
Rating: NC-17, yuri

Hermiona przewracała się z boku na bok, nie mogąc zasnąć. Lato było upalne i chociaż już się kończyło, to ciągle było bardzo ciepło. Jej ciuchy leżały rozrzucone na podłodze koło łóżka, gdzieś obok walały się książki, jeszcze koło nich jej różdżka. Za oknem słychać było świerszcze, które w gorącą noc nie dawały sobie spokoju. Westchnęła ciężko. Przez lata spania we wspólnej sypialni w Hogwarcie przyzwyczaiła się do tego, że ktoś jest z nią w pokoju. Teraz mogła spać sama i to było dziwne. Odkąd została przyjęta do Hogwartu na praktyki nauczycielskie, miała swój pokój. Brakowało jej nawet tego bycia z innymi. Uczniowie patrzyli na nią już bardziej jak na uczennicę. Znajomi byli daleko i widziała ich rzadko.

Kiedy usłyszała za drzwiami kroki, nie zwróciła nawet na to uwagi, bo w korytarzu często ktoś chodził. Może to uczennice przemykające się do męskiego dormitorium? Myślała nawet, żeby wstać i je pogonić, ale przewróciła się tylko na drugi bok. Młode są, więc niech się bawią, jeśli chcą. Poza tym, ona jest tu na praktykach, nauczycielką zostanie dopiero za rok albo za dwa, więc nie musi się tym przejmować. Nie zauważyła, kiedy klamka w drzwiach od jej pokoju przekręciła się, tak cicho, że nawet tego nie słyszała. Drzwi uchyliły się i do pokoju weszła postać w czarnym płaszczu, za nią następna. Teraz Hermiona odwróciła się, bo usłyszała skrzypienie drzwi. Ale zanim zdążyła coś powiedzieć, usłyszała we własnej głowie głos.
„Ani słowa. Bądź cicho.”



Zaskoczona Hermiona nie mogła wydobyć z siebie dźwięku, kiedy drzwi zostały zamknięte. Obie postaci zrzuciły płaszcze. Hermiona rozpoznała natychmiast dziewczynę o rudych włosach i prawie uśmiechnęła się, widząc Ginny. Ale zaraz zobaczyła, że obok niej stoi… Draco. To ją zaskoczyło. Nie miała pojęcia, czemu Ginny miała by ją odwiedzać nocą w jego towarzystwie. I czemu nie mogła wydobyć z siebie dźwięku. Zakryła się kołdrą, pamiętając, że jest przecież naga. Hermiona zauważyła, że Ginny pod płaszczem ma mundurek Hogwartu, za mały na nią. Jej piersi prawie wyskakiwały spod niego, a spódniczka niewiele zakrywała. Coś tu było nie tak.

Ruda Wesleyka podeszła do Hermiony i bez słowa pocałowała ją prosto w usta. Hermiona była za bardzo zaskoczona, żeby się temu sprzeciwić, pozwoliła, żeby język tamtej wsunął się do jej ust. Ginny patrzyła jej prosto w oczy. Pocałunek trwał długo, był mocny, Hermiona, oszołomiona tym, co się działo, nie stawiała oporu, ale kiedy Ginny przerwała, spojrzała na nią. Chciała spytać, co tu się dzieje, ale ciągle nie mogła się odezwać. Zobaczyła uśmiechniętego szeroko Draco, który siadł na krześle. Ręce Ginny opadły na duże piersi Hermiony, masując je. Hermiona nie wytrzymała, starała się zepchnąć z siebie Wesleykę. Znowu w jej głowie dało się usłyszeć ten sam głos.
„Nie stawiaj oporu”

Ręce Hermiony opadły na bok, pozwalając Ginny na wszystko. Jej sutki wkrótce były sztywne, kiedy wprawne palce rudej dziewczyny dawały jej przyjemność. Ginny całowała jej piersi, a jej dłoń gładziła płaski brzuszek Hermiony, żeby później zsunąć się niżej i niżej. Wyczuła pod palcami krople wilgoci i kontynuowała, lekko i delikatnie rozsuwając płatki kobiecości starszej dziewczyny, wsuwając tam powoli jeden palec, a potem drugi. Hermiona jęknęłą, czując jak jej ciało powoli pręży się. Fale przyjemności przepływały przez nią pod wpływem pieszczot Ginny. Było jej dobrze, ale cały czas nie rozumiała tego, co tu się działo. Czemu nie mogła niczego zrobić, co się stało Ginny, co tu robił Draco? Wszystkie te pytania tłoczyły się w jej głowie, ale nie mogła ich zadać, bo jedyne co dobiegało z jej ust to jęki przyjemności.

Ginny usadowiła się między jej rozłożonymi szeroko nogami. Hermiona drżała, kiedy język rudej dotknął jej wilgotnej, rozpalonej cipki. Ciepły, szorstki język wsunął się tam, gdzie wcześniej bawiły się jej palce. Głośniejszy niż poprzednio jęk Hermiony wypełnił pokój. Dziewczyna zdawała sobie sprawę z tego, że ktoś może ją usłyszeć. Nic jednak nie mogła na to poradzić. Jej spocone ciało oblewała przyjemność, jej piersi unosiły się i opadały rytmicznie razem z każdym jej głębokim oddechem. Język Ginny wsuwał się coraz głębiej, zlizując soczki Hermiony, które coraz mocniej płynęły.

Ginny sięgnęła do piersi Hermiony i mocno zacisnęła palce na jej sutkach, dokładnie w tym momencie, kiedy dziewczyna o kasztanowych włosach przeżyła szczyt. Ból zmieszany z rozkoszą dały uczucie tak silne, jakiego Hermiona jeszcze w życiu nie poznała, jej głośny jęk przyjemności odbił się echem od ścian jej pokoju. Czuła, jak jej policzki robią się czerwone ze wstydu, bo pewnie słyszeli to wszyscy w komnatach obok, nauczyciele oraz uczniowie. Opadła półprzytomna na łóżko, była wyczerpana, łapała powietrze ja ryba wyrzucona na brzeg. Ale Ginny nie dała jej odpocząć. Wstała i usiadła na jej twarzy, wcześniej zdejmując majtki. Hermiona znowu usłyszała ten natarczywy, zmuszający ją do posłuszeństwa głos, którego zdążyła już znienawidzić.
„Liż jej cipkę”

Hermiona posłusznie wysunęła język. Łono Ginny było już wilgotne. Ale wtedy Hermiona poczuła, że ktoś jeszcze siada na łóżku. Chciała krzyczeć, ale nie mogła, kiedy czubek sztywnego członka rozchylił jej wilgotną cipkę i wsunął się do środka. Wiedział, że to mógł być tylko Draco, nikogo innego przecież nie było w pokoju. Zaraz potem wszedł w nią, mocno i bez sprzeciwu z jej strony. Brał ją zdecydowanie, długimi i głębokimi pchnięciami, podczas gdy ona lizała coraz bardziej wilgotne łono Ginny. Czuła, jak ręce Draco gniotą jej piersi. Ginny robiła to wcześniej, ale była w tym delikatna. Malfoy był dużo bardziej brutalny, nie interesowało go sprawianie jej przyjemności. Dla Hermiony samo to, że brał ją człowiek, którym zawsze gardziła, był wystarczająco upokarzający. Nie mogła zrozumieć, dlaczego Ginny była tutaj z nim i mu pomagała. Jednak sytuacja, w której się znajdowała, sprawiała, że nie mogła się skoncentrować na myśleniu. Może to jakaś magia?

Ginny nie potrzebowała wiele, żeby osiągnąć szczyt, była już tak rozgrzana, że język Hermiony doprowadził ją szybko tam, gdzie powinien. Wiła się, kiedy jej soczki spryskały twarz dziewczyny o kasztanowych włosach. Draco posuwał ją coraz mocniej i szybciej. Gdy doszedł, Hermiona po raz kolejny poczuła, że ona także przeszywa orgazm, już drugi tej nocy. Jeszcze raz jej głośny jęk odbił się od ścian pokoju. Co z tego, że wszystko działo się wbrew jej woli? Przyjemność była zbyt silna, żeby mogła się temu oprzeć. Czuła jak jego nasienie wypełnia ją, jak wypływa z niej zmieszane z jej sokami. Nie zauważyła nawet, kiedy Ginny i Draco zeszli z łóżka, zostawiając ją na nim nagą, spoconą i rozpaloną. Ręka Hermiony sama sięgnęła między jej nogi, nie wiedziała już, czy to sen czy rzeczywistość. Masturbowała się, chcąc jeszcze raz przeżyć taką samą rozkosz jak poprzednio. Draco spojrzał na nią i uśmiechnął się. Następnie napisał coś na kartce i położył obok łóżka. Wyszli z Ginny, zanim Hermiona zdążyła cokolwiek zrobić. Kilka minut później odzyskała głos i wolną wolę. Podniosła się z łóżka i spojrzała na kartkę. Był tam jakiś adres i godzina, 20 wieczorem, nic więcej.

Kiedy następnego dnia dotarła pod adres, który znajdował się na kartce, znalazła się przed niedużym domem, położonym na dalekich przedmieściach Londynu. Zapukała do środka, nie wiedząc, co ją czeka. Miała przygotowaną różdżkę i wiedziała, że jeżeli będą chcieli użyć magii, to może się bronić. Ale kiedy położyła rękę na klamce, coś przeszyło jej ciało. Za późno zorientowała się, że to prąd. Opadła na ziemię, nie czując własnego ciała. Drzwi otworzyły się, w nich stali uśmiechnięci Crab i Draco. Złapali Hermionę za ramiona i wciągnęli do środka. Po chwili z za drzwi słychać było głośne jęki rozkoszy dziewczyny o kasztanowych włosach…

4 komentarze:

  1. ten obrazek jest po prostu genialny :) . skad Ty je bierzesz? ;o

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę dalszą część, byłaby genialna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Napiszesz dalszą część?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, to było planowane na krótką, dwuodcinkową serię.

      Usuń