Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sailor moon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sailor moon. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 listopada 2017

(Sailor Moon) Pełną piersią



Sailor Jupiter stała w bocznej alejce, niedaleko liceum, do którego chodziła. Nerwowo spoglądała za siebie, czy aby za chwilę nie pojawi się tu ktoś postronny. Co prawda była to taka okolica, gdzie nikt nie zaglądał jak nie musiał, ale nerwy nie dawały jej jednak spokoju. A cała sytuacja, w której się znajdowała bynajmniej nie poprawiała jej nastroju.

Jej posągowe ciało odziane było w mundurek, który w czasach gimnazjalnych mógł uchodzić za dość odważny, ale teraz, kiedy kończyła liceum, doskonale uwydatniał jej wdzięki – parę dużych, dorodnych piersi, które budziły od dawna zazdrość koleżanek, kształtny tyłeczek, płaski brzuch i długie nogi. Zaś fakt, że była ponadprzeciętnie wysoka czynił z niej dodatkowo osobę, na którą każdy zwracał uwagę. Kasztanowe włosy, upięte w koński ogon, opadały na jej plecy.

Makoto uchodziła za szkolną piękność, ale z urodą i seksapealem szła w parze siła fizyczna i charakter. W efekcie nie należała do tych, którym faceci lubili robić nieprzystojne propozycje – już na początku szkoły kilku przekonało się boleśnie, że próby łapania ją za piersi, nawet przypadkiem, mogą się bardzo niemile skończyć.

poniedziałek, 16 marca 2015

(Sailor Moon) Płomień w Niewoli 5



Tak sobie przeglądam mojego bloga i przyznaję, że o wielu fanfikach, które napisałem przez te kilka lat jego prowadzenia już po prostu zapomniałem. Całkowicie. Teraz, kiedy je czytam, bo czuję, jakbym  czytał coś zupełnie nowego. Niektóre są tak słabe, że powstrzymuję się, przed ich skasowaniem - bo to jednak jakaś część tego, co tam stworzyłem. Poza tym, skoro ciągle są czytane, to może jednak komuś się podobają?

A podczas takiego przeglądania przypomniał mi się ten cykl - akurat go pamiętałem i byłem z niego całkiem zadowolony. Dlatego w ramach powrotu na ten blog postanowiłem do niego skoczyć. Jak mówiłem, nie wiem, czy jeszcze umiem pisać tak jak to kiedyś było. Ale próbuję...

Ucieszyło mnie, że ktoś tu jednak jeszcze zagląda i czyta, to jednak bardzo motywujące, że mimo prawie dwuletniego milczenia, dalej są ludzie, dla których mój blog jest ciekawym miejscem. Może jednak zostanę tu na dłużej?

A zatem wracamy do "Płomienia w niewoli"... Podobno rok temu wystartowała nowa wersja Sailor Moon, ale gdy poczytałem w internecie opinie, to przeważały złe i bardzo złe.

Poprzednie części serii (bo już pewnie niewielu je pamięta):
Część 1: http://hentai-fanfiction.blogspot.com/2012/08/sailor-moon-pomien-w-niewoli.html
Część 2: http://hentai-fanfiction.blogspot.com/2012/09/sailor-moon-pomien-w-niewoli-2.html
Część 3: http://hentai-fanfiction.blogspot.com/2012/10/sailor-moon-pomien-w-niewoli-3.html
Część 4: http://hentai-fanfiction.blogspot.com/2013/07/sailor-moon-pomien-w-niewoli-4.html

Płomień w niewoli 5


Samochód jechał pogrążonymi w półmroku ulicami miasta. Minako siedziała obok swojego pana, rozglądając się przez okno. Nie znała tych okolic. To nie było dobrze jej znane Tokio, nie to, po którym zwykle kręciła się z koleżankami. To była ta gorsza część miasta, do której takie dziewczyny jak ona zwykle nie zaglądały. Osiemnastoletnia blondynka westchnęła cicho, kiedy samochód się zatrzymał na światłach, a siedzący koło niej mężczyzna położył rękę na jej udzie. Przeszedł ją dreszcz. Kiedy dwa dni temu powiedział jej, że ma się zjawić u niego wieczorem, nie odważyła się odmówić. Był jej panem, więc musiała robić, co jej każe. Nie zauważyła nawet, kiedy jej naturalny opór ustąpił miejsca całkowitej dominacji. Kiedyś dałaby w pysk każdemu mężczyźnie, który odważyłby się ją nazwać „suczką”. Skopałaby go, zwyzywała i odwróciła się na pięcie. Jako przywódczyni wojowniczek nie mogłaby zareagować inaczej na taką obrazę. A ten człowiek nie nazywał jej nigdy inaczej. To było poniżające… i podniecające jednocześnie, co musiała ze wstydem i upokorzeniem wobec siebie samej przyznać.

sobota, 28 września 2013

Artysta miesiąca, reklama i nowa ankieta


Przede wszystkim, z przyjemnością informuję, że doczekaliśmy się nowego bloga o podobnej do mojej treści. Autorka dopiero wystartowała, z pierwszym fanfikiem, ale miejmy nadzieję, że się rozrusza i za jakiś czas będzie tam znacznie więcej materiałów. Póki co, zajrzyjcie na jej bloga i wesprzyjcie, bo początkujący zawsze tego potrzebują (ile to ja czekałem na pierwszy komentarz na Onecie...). Jeśli także prowadzicie podobne strony, nie bójcie się tym pochwalić, z przyjemnością też was tu zareklamuję.

poniedziałek, 16 września 2013

(Sailor Moon) Wieczorny kurs


Miałem ochotę napisać coś trochę mroczniejszego i tak się to zrodziło W głównej roli postanowiłem obsadzić moją ulubioną bohaterkę z SM, chociaż tutaj nie ma za wielu nawiązań do tej serii i równie dobrze pewnie można by dać inną dziewczynę. Przynajmniej macie namacalny dowód, że żyję, choć ostrzegałem, że w wrześniu z moją aktywnością tutaj będzie bardzo różnie.

 Tytuł: Wieczorny kurs
Z: Sailor Moon



- Proszę poczekać!!! – Rei Hino pomachała w kierunku stojącego na przystanku autobusu. Miał już odjechać, ale dziewczyna w ostatniej chwili dobiegła do niego i wskoczyła na schodki. Osiemnastolatka była już nieco zdyszana. W jedną stronę spieszyła się, żeby zdążyć do apteki, zanim ją zamkną. Był już wieczór, a późna jesień sprawiała, że cienie wydłużały się bardziej niż zwykle. Mimo tego, wciąż jeszcze było ciepło. Ubrana w różową spódniczkę i czerwoną, pozbawioną rękawów bluzkę Rei wyjęła z torby pieniądze i poprosiła o bilet.

Wciąż łapiąc oddech po biegu, nie zwróciła szczególnie uwagi na kierowcę, który był nisko pochylony nad kierownicą. Czapka z daszkiem skrywała nieco jego twarz. Podał jej bilet, a Rei ruszyła, żeby znaleźć miejsce. Nie mogła zauważyć dziwnego uśmiechu, który przez chwilę gościł na twarzy kierowcy. Chwilę potem autobus ruszył przed siebie. Rei rozglądała się, szukając wolnego miejsca, ale prawie wszystkie były zajęte. Większość pasażerów miała płaszcze, niektórzy kapelusze, inni natomiast kaptury. W powietrzu unosił się dziwny, niebyt przyjemny zapach. Rei dotarła na sam koniec autobusu i tu wreszcie znalazła wolne miejsce.

wtorek, 16 lipca 2013

(Sailor Moon) Płomień w Niewoli 4




Tak jak wspominałem, wypadałoby pokończyć dawniej rozpoczęte serie. Powoli więc biorę się za to. Oto przedostatni odcinek "Płomienia w niewoli", myślę, że będę w stanie dopisać też ostatni, bo szkice fabuły do obu miałem zrobione już wcześniej.
Myślę jednak, że Rei jeszcze się tutaj pojawi przy innych okazjach, jak widzicie po moim nowym avatarze, dziewczyna jest obecnie na moim topie.Podobno w przyszłym roku ma być nowe anime "Sailor Moon", bardzo jestem ciekawy, jak je zrobią i jakie będą projekty bohaterek ;) Mam nadzieję, że nie stracą nic ze swojego uroku.

Poprzednie części serii (gdyby ktoś zapomniał):
Część 1: http://hentai-fanfiction.blogspot.com/2012/08/sailor-moon-pomien-w-niewoli.html
Część 2: http://hentai-fanfiction.blogspot.com/2012/09/sailor-moon-pomien-w-niewoli-2.html
Część 3: http://hentai-fanfiction.blogspot.com/2012/10/sailor-moon-pomien-w-niewoli-3.html

Płomień w niewoli 4

- Nazywam się Orima i jestem reżyserem – powiedział niski, chudy mężczyzna, podając Rei rękę. Ciemnowłosa dziewczyna wyciągnęła swoją. Znajdowali się w sporym, elegancko urządzonym pokoju. W rogach stały kamery, za którym siedzieli gotowi kamerzyści. Reszta ekipy tez już była na swoich miejscach. Rei, ubrana  w nieco większą wersję szkolnego mundurka, dziwnie się tutaj czuła. Ten strój był podobny do tego, który nosiła jako Sailor Mars, z tą różnicą, że miał odsłonięty pępek, a czerwone obcasy były jeszcze wyższe od tych, które na co dzień nosiła.

- Jestem Rei – powiedziała, witając się. Od kiedy ją tu przyprowadzono, zastanawiała się, czy naprawdę powinna była tu przychodzić. Zaskoczyło ją, że w tak obskurnym budynku, w jakim się znajdowała, był tak elegancko urządzony pokój. Po dłuższej dopiero chwili zorientowała się, że cała ta elegancja była udawana i sztuczna, a wszystko wokół niej było tandetne. Kiedy kilkanaście minut temu podpisywała umowę, sądziła, że będzie to wyglądało inaczej. Liczyła na profesjonalny plan filmowy i wszystko takie, jak w telewizji.

czwartek, 4 października 2012

(Sailor Moon) Płomień w Niewoli 3




Początek semestru zawsze jest problematyczny i zajmuje dużo czasu, więc przepraszam wszystkich za przerwę, postaram się powoli wrócić do tempa, choć będę miał teraz dużo własnych zajęć.
Chciałem napisać coś z moją drugą ulubioną sailorką i tak się ten fik zaczął...

Tytuł: Płomień w Niewoli 3
Z: Sailor Moon
Rating: NC-17


Minako Aino wchodziła powoli po schodach. Pierwszy raz była w tej okolicy i raczej nie chciała, żeby musiała przychodzić tu więcej. To była duża, wypełniona blokami dzielnica robotnicza, od której grzeczne dziewczyny, takie jak ona trzymały się z daleka. Ale musiała tutaj przyjść. Wszystko zaczęło się od maila, którego znalazła w skrzynce. Było w nim tylko jedno zdanie: „Wiem kim jesteś, Sailor Venus”. Niżej podany był ten adres. Nic więcej. Minako poczuła, jak przechodzi po jej plecach dreszcz. To było niemożliwe. Nikt nie mógł przecież zgadnąć, kim była. Kończyła właśnie szkołę, myślała o karierze idolki… Nie mogła dopuścić do tego, żeby wszystkie jej plany upadły.

Dlatego przyjechała tutaj. Schody były brudne, ściany też nie lepsze. Wolała nie korzystać z windy, bo wyglądała na nie remontowaną od lat. Dlatego wspięła się jednak na szóste piętro o własnych siłach. Kiedy tam weszła, musiała oprzeć się o ścianę i odetchnąć. Spojrzała na drzwi, na których nie było żadnego nazwiska, tylko numer. Drżącymi palcami zapukała do środka.

piątek, 7 września 2012

(Sailor Moon) Płomień w niewoli 2


Tak naszło mnie, żeby napisać kontynuację tamtego fanfika z Sailorek, bo przyjemnie mi się go pisało, a reakcje były pozytywne. Mam nadzieję, że wam się spodoba.
Kilka osób zwracało mi uwagę, że ostatnio piszę trochę zbyt łagodnie. Postaram się niedługo to naprawić :)
 Część 1: http://hentai-fanfiction.blogspot.com/2012/08/sailor-moon-pomien-w-niewoli.html

Tytuł: Płomień w niewoli 2
Z: Sailor Moon
Rating: NC-17

Wciśnięty między jej nogi wibrator włączony pracował cały czas. Materiał majtek, pod które był włożony wpychał go głęboko. Rei klęczała na dywanie, z rękami skutymi kajdankami. Miała na sobie swój szkolny mundurek. Choć od kilku lat nie zakładała go już, to teraz musiała zrobić to znowu. Był zdecydowanie za mały i Rei czuła, jak cały ciasno opina jej młode ciało. Było to dodatkowo nieprzyjemne uczucie, ale nie tak, jak to, co się z nią w tej chwili działo.

wtorek, 14 sierpnia 2012

(Sailor Moon) Płomień w niewoli


Na tych wakacjach odkryłem Sailor Moon... kolega pożyczył mi wszystkie tomy na wyjazd, jak przeczytałem to jak rakieta. Nie myślałem, że to mi się spodoba, bo to stara już bajka, jak myślałem - dla dziewczyn. Teraz chyb będę musiał looknąć na anime XD Polecam wszystkim, a moją ulubioną czarodziejką jest Rei, Sailor Mars. Dlatego dzisiaj opowiadanie o niej.

Tytuł: Płomień w niewoli
Z: Sailor Moon
Rating: NC-17

Rei otworzyła oczy. Bolała ją głowa, ale gdy tylko odzyskała przytomność odkryła coś dużo gorszego – jej ręce były związane za plecami, a na nogach miała skórzane obroże, które trzymały je szeroko rozłożone. Nie pamiętała dokładnie, co się stało, chyba straciła przytomność podczas walki z demonem. Rozejrzała się. Znajdowała się w ciemnym pomieszczeniu, jedynym źródłem światła była tu nieduża lampka ustawiona w kącie. Leżała na kamiennym, zimnym stole.

Czarnowłosa wojowniczka zaczęła szarpać się, próbując uwolnić się z więzów, ale nic to nie dawało, nie mogła ich zerwać. Szarpała się jednak nadal, chociaż sznur boleśnie wrzynał się w jej ręce. Osiemnastoletnia dziewczyna miała zawsze bardzo silny charakter i bycie związaną nie pasowało do niej. Nie znosiła być bezsilna, a w takiej pozycji właśnie się znalazła. Chwilę potem usłyszała jednak szelest. Metalowe drzwi do piwnicy odsunęły się. Stał w nich wysoki, silnie zbudowany mężczyzna, o krótkich, ciemnych włosach.