Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antidemon ninja asagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antidemon ninja asagi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 czerwca 2012

(Antidemon Ninja Asagi) Mur


Skończyłem dzisiaj drugą część "Anti demon ninja Asagi" i to było powodem napisania tego fanfika. Teraz sobie myśle o crossoverze tego świata z Naruto...

Tytuł: Mur
Z: Anti demon ninja Asagi
Rating: NC-17


W klubie słychać było cały czas mocną, basową muzykę, która wypełniała wszystkie jego zakamarki. Przeciskająca się między stolikami Oboro syciła wzrok wszystkim wokół niej. Uwielbiała to miejsce, było pełne zepsucia i perwersji. Na specjalnych platformach tańczyły półnagie kobiety, ubrane w skromne, wyzywające stroje. Wiele z tych kobiet sama trenowała. Kiedyś były silnymi, niezależnymi kobietami. Niektóre były dziennikarkami, inne policjantami, ale wszystkie łączyło jedno – nadepnęły kiedyś na odcisk Oboro. A ona nigdy nie wybaczała.

Przechodziła właśnie koło platformy, na której naga kobieta wiła się w erotycznym tańcu. Wokół jej ciała pełzał długi, zielony wąż, którego śliska skóra błyszczała wśród lamp. Oboro zatrzymała się. Przypomniała sobie, że ta nazywała się kiedyś Saki i była dziennikarką, która wpadła na trop nielegalnych walk organizowanych przez Oboro. Jej ludzie złapali ją, kiedy wiozła materiały na ten temat do swojej redakcji. Jej trening nie trwał długo i już wkrótce potem Saki stała się wierną niewolnicą Oboro.

Oboro doszła do celu. Przy stoliku znajdującym się w kącie sali siedziała dwójka mężczyzn. Każdy z nich miał na kolanach kobietę, która ujeżdżała go, jednocześnie całując się z nim namiętnie. Pierwsza z nich, wyższa i najpierwszy rzut oka starsza, o ciemnych włosach, miała na sobie porwany, fioletowy strój. Druga, niższa, miała jasne, lekko pomarańczowe włosy i wielkie piersi. Patrzyła na to, ciesząc oczy tym widokiem. To był jej największy triumf. Wojowniczka ninja Asagi, ta sama, która kiedyś ją zabiła, teraz była jej niewolnicą. Obok niej była z kolei jej młodsza siostra, Sakura. Oboro porwała Asagi i poddała ją długiemu, brutalnemu treningowi. Kiedy Sakura przybyła jej na pomoc, spotkało ją to samo. Teraz obie siostry były niewolnicami swojej największej przeciwniczki.

Oboro cieszyła się, patrząc jak obie oddają się nieznajomym mężczyznom. Ich stroje miały rozcięcia między nogami. Sakura i Asagi poruszały się rytmicznie. Mężczyźni pieprzyli je mocno. Przerywały na chwilę pocałunki, żeby złapać powietrza i wracały do tego. Mężczyźni macali ich ciała. Gniotąc ich piersi, macając ich pośladki, przyciskali kobiety do siebie jeszcze mocniej. Doszli prawie na raz. Oboro widziała spermę kapiącą z ich cipek. Asagi i Sakura całowały ich, jakby to było ich największe pragnienie.

- Do nogi! – krzyknęła. Na dźwięk jej słów Asagi i Sakura zeszły z kolan mężczyzn i na czworakach podeszły do niej. Widziała nasienie kapiące za nimi. Asagi posłusznie spuściła głowę, liżąc but Oboro. Sakura zrobiła to samo. Nienawidziła ich, upokorzenie obydwu wojowniczek sprawiało jej wielką przyjemność. Jednak nie zamierzała skończyć. Przygotowała dla nich coś nowego.  Przyczepiła smycze do obróż na szyjach obu sióstr i ruszyła z nimi, prowadząc dziewczyny na czworakach za sobą.

Asagi i Sakura klęczały przy ścianie. Ich głowy znajdowały się po drugiej stronie, dzięki specjalnej, półprzezroczystej ścianie, wykonanej z demonicznej substancji. Na zewnątrz znajdował się brudny, ciemny zaułek. Obie siostry spojrzały na siebie, zastanawiając się, co tym razem może je czekać. Po tym, co zrobiła z nimi Oboro, spodziewać się mogły wszystkiego. Asagi ciągle jeszcze walczyła w myślach, chcąc zachować w sobie resztki własnej świadomości. Przysięgała sobie, że będzie walczyć, zachowa w sobie dość siły, żeby w odpowiednim momencie zemścić się na Oboro. Nie wiedziała, czy Sakura miała w sobie tyle samo siły. Wątpiła to, po tym jak widziała, jak jej siostra posłusznie ulega wszystkiemu, do czego zmusza ją ich oprawczyni. Ale może ona też tylko udawała?

Usłyszały kroki. W zaułku pojawiły się jakieś postaci. To musieli być miejscowi nędzarze, pewnie bezdomni albo żebracy.
- Mmmmggmmm!!!! – krzyknęła Sakura, kiedy poczuła, że ktoś łapie ją za włosy. Szarpnięcie było mocne i bolesne. Jej głowa była za nisko, żeby mogła spojrzeć do góry. Widziała, jak stojący przed nią mężczyzna rozpina sobie spodnie i wyjmuje z nich członka. Uderzył w nią jego smród. Ale nic nie mogła zrobić, bo trzymając ją mocno za głowę, zmusił ją do otwarcia ust.
- Ghmmmphmmm!!!! Gmmhmmm!!! – usłyszała jęki siostry, ale nie mogła nawet spojrzeć, bo mężczyzna trzymał ją mocno za głowę, poruszając się rytmicznie i miarowo, wsuwając i wysuwając swojego twardego penisa do jej ust. Sakura mogła odgadnąć, że to samo spotyka Asagi.
- Taak… ssij, suko – usłyszała chrapliwy, szorstki głos mężczyzny, który jej to robił.

Asagi wiedziała, że nie ma szans, żeby tego uniknąć. Ktoś położył ręce na jej uszach, nacisnął na nie mocno i zaczął poruszać się do przodu i do tyłu. Wojowniczka ninja uznała, że opieranie się będzie bez sensu, a może ją tylko spotkać coś gorszego. Dlatego posłusznie robiła brudnemu, obdartemu mężczyźnie loda. Słyszała odgłosy, które świadczyły o tym, że Sakurą też już ktoś się zajął. Starała się zrobić to szybko, ale widziała zarysy kolejnych, którzy czekali na swoją kolejkę.

- Ghmmmm… mmmmm… - Asagi skończyła pierwszego, który wyjął członka z jej ust, wytarł go o jej włosy i odsunął się, robiąc miejsce drugiemu. Ten nie wyglądał wcale lepiej i wojowniczka ninja pomyślała, że już wolała tych, z którym musiała to robić w klubie, bo przynajmniej byli czyści.
- Loda, szmato – usłyszała jego głos i posłusznie otworzyła usta, biorąc jego męskości między wargi, liżąc ją swoim językiem i przesuwając się stopniowo od przodu aż do tyłu. Słyszała ich kroki oraz słowa. Spodziewała się, że szybko się to nie skończy. Starała się jak mogła. Ale to była złudna nadzieja. Ci mężczyźni rzadko mieli okazję robić coś z kobietą. Ale w slumsach krążyła legenda o tym miejscu, gdzie raz w miesiącu można było przeżyć coś takiego. Oboro rozpuściła ją celowo. Stała po drugiej stronie ściany i słuchała. Widziała nagie ciała obydwu kobiet klęczące przed nią, z głowami zanurzonymi w ścianie.

Asagi ledwie zdążyła zamknąć oczy, kiedy kolejny wystrzelił na jej twarz, pokrywając ją gęstym nasieniem. Czuła, jak spływa po niej. Ktoś złapał ją za włosy i szarpnął, zmuszając do otwarcia ust. Zrobiła to, któryś już raz z kolei. Chwilę potem poruszała rytmicznie głową, kiedy ssała kolejnego członka. Nie otwierała już oczu, ale słyszała ich głosy w okolicy. Musiało być ich tu sporo. Może nawet spędzi tu całą noc. W ustach czuła ten obrzydliwy smak. Ręce zaciskały się na jej włosach.

Oboro klasnęła w dłonie, a po chwili podeszła do niej półnaga kobieta z dużym słoikiem w ręku. Szefowa wskazała gestem ręki Asagi i Sakurę, których ciała znajdowały się po tej stronie muru. Kobieta posłusznie nabrała w ręce gęstego, różowego płynu ze słoika, klęknęła na ziemi przy Asagi i zaczęła wcierać płyn w jej wilgotne łono.

Asagi podskoczyła, gdy poczuła ciepłe, intensywne uczucie między nogami. Coś ją na przemian łaskotało i piekło. Jej cipka zaczęła bardzo szybko robić się mokra. Ssąc kolejnego członka, Asagi poczuła, jak marzy, żeby znalazł się on między jej nogami. Czuła tam drażniącą pustkę. Nie mogła sobie nawet pomóc uwięzionymi rękami. Zaraz potem poczuła to na piersiach. Jej sutki sterczały sztywno, błagając o dotyk, a ona nic nie mogła zrobić. Zaczęła mocniej i szybciej obciągać, licząc, że może uda jej się szybko skończyć. Całe jej ciało płonęło od niespełnienia. Marzyła już tylko o tym, żeby to się skończyło, żeby mogła wrócić do klubu i oddawać się kolejnym mężczyznom, którzy by ją dotykali.

Oboro patrzyła, jak ciałem Asagi wstrząsają dreszcze. Płyn, którym wsmarowano jej ciało, kapał na podłogę. Kobieta zajmowała się teraz Sakurą. Oboro wiedziała, że obie siostry za chwilę będą gotowe zrobić wszystko, żeby tylko ktoś je wziął. Ale najpiękniejsze było to, że nic takiego się nie stanie. Postanowiła, że zostawi je tu na całą noc. Była pewna, że po drugiej stronie nie zabraknie chętnych.

Asagi ssała jak opętana. Intensywnie poruszała głową, pracowała językiem, robiąc co tylko możliwe, żeby kolejni mężczyźni jak najszybciej z nią skończyli. Czuła, jak w brzuchu robi się jej nieprzyjemnie ciężko – większość wolała, żeby połykała, tylko niektórzy spuszczali się na jej twarz czy głowę. Usłyszała jęk i jakiś inny odgłos. Spojrzała na bok i zobaczyła jak Sakura wyrzuca z siebie na ziemię wszystko, co połknęła. Czuła, że sama może tez już długo nie wytrzymać. A tłum wokół nich wcale się nie zmniejszał. Wręcz przeciwnie, ciągle nadchodzili nowi, głównie żebracy i bezdomni. Asagi czuła to denerwujące swędzenie między nogami. Wiedziała, że rozłożyłaby by je szeroko nawet przed każdym z tych ludzi tutaj.

Oboro wyszła, zostawiając siostry same. Płyn, który tak rozgrzał i podniecił ich ciała, kapał na ziemię.
- Wyjmijcie je z tego rano – powiedziała, wychodząc – potem skujcie i umyjcie. Nie wolno nikomu ich dotykać – uśmiechnęła się do siebie – Jutro wieczorem będą bardziej niż chętne do pracy, he he he…

(Antidemon Ninja Asagi) Nocna służba


Jeszcze jeden fanfik z "Antidemon Ninja Asagi". Bardzo spodobało mi się to anime.

Tytuł: "Nocna służba"
Z "Antidemon Ninja Asagi"
Rating: NC-17

Dwie służące wprowadziły Asagi do eleganckiego pokoju i zamknęły za nią drzwi. Wojowniczka ninja rozejrzała się. Meble wykonane były z drogiego i rzadkiego drewna, miękki czerwony dywan musiał być sprowadzony z daleka. W kominku palił się ogień, a w otwartym barku widać było butelki z drogimi alkoholami. Pod ścianą stało duże, eleganckie łóżko z baldachimem. Słyszała dobiegające z dołu odgłosy przyjęcia. Tego wieczora jej właścicielka, Oboro wydawała przyjęcie dla elity. Pokonana i zniewolona wojowniczka, Asagi, otrzymała od swojej pani polecenie służenia wszystkim gościom, którzy tu przyjdą.

Nie chciała tego. Po tym przez co przeszła, czuła się brudna i upokorzona. Kiedyś zabiła Oboro, tak się jej wydawało, bo okazało się, że Oboro przeżyła, dzięki mocy demonów. W czasie ich drugiego spotkania, to ona zwyciężyła. Asagi została pojmana i poddana treningowi. Jej ciało w wyniku eksperymentów, stało się dużo bardziej wrażliwe, jej piersi powiększono. Na dodatek, kiedy jej siostra, Sakura, próbowała ją uratować, też została złapana przez Oboro. Od tej pory obie siostry były własnością tej okrutnej kobiety, która robiła wszystko, żeby obie wojowniczki ninja upokorzyć. To był jej kolejny pomysł.

Asagi miała na sobie ciemne rajstopy i niebieskie obcasy. Krótka, rozcięta aż do pępka suknia niczego prawie nie zakrywała. Nie wolno jej było nosić bielizny. Asagi siadła na łóżku i westchnęła głęboko, zastanawiając się, co ją może czekać. Oboro zmusiła ją do walk na arenie, gdzie po przegranej była gwałcona na oczach widzów. To, co tu miało ją czekać, na pewno nie było aż takie straszne. Tam mogła jednak chociaż walczyć i stawiać opór. Tutaj Oboro pouczyła ją, że ma być absolutnie posłuszna wszystkim zachciankom gości. Asagi wiedziała, że oznacza to, że będzie tak naprawdę ich dziwką. Ale nic nie mogła na to poradzić. Rozkazy Oboro były dla niej wszystkim. Zeszła z łóżka i usiadła na miękkim dywanie, tuż przy kominku, patrząc w jego płomienie z żalem i smutkiem.

Minęło kilkanaście długich minut i drzwi do pokoju otworzyły się. Stał w nich starszy mężczyzna w drogim garniturze, lekko chwiejący się na nogach. Musiał być już pewnie trochę wstawiony. Garnitur miał trochę rozsunięty a krawat nieułożony. Spojrzał na siedzącą na podłodze kobietę.
- No no, jesteś ładniejsza niż poprzednia zdzira – powiedział, zamykając za sobą drzwi i wchodząc do środka.
- Czym mogę służyć mojemu panu? – spytała Asagi, siląc się na uśmiech i wstając z podłogi.
- Loda, szmato – powiedział mężczyzna, rozpinając rozporek. Asagi podeszła do niego na czworakach. Jej umalowane starannie usta dotknęły jego czubka, składając na nim pocałunek, a jej dłonie z umalowanymi paznokciami pieściły go, dotykając jego jąder. Po jej dotykiem szybko stał się zupełnie sztywny, obijając się o jej twarz. Zaczęła go starannie lizać, tak jak ją uczono, pokrywając cały jego kształt swoją śliną. Pijany mężczyzna jęknął cicho.
- Tak, świetnie, dziwko – mówił, zsuwając suknię z jej ramienia i miętosząc jej dużą, prawą pierś. Asagi nie zwracała uwagi na jego słowa, koncentrując się na swojej pracy. Otworzyła usta i wzięła do nich jego jaja, oblizując je dokładnie. Gdy skończyła, objęła jego twardego członka swoimi pełnymi ustami i zaczęła go intensywnie, ssać nie przestając pracować swoim językiem. Jej duże, niebieskie oczy patrzyły na niego.

- Bardzo dobrze… ssij go, lachociągu… wiem, że to lubisz… - mówił, kiedy jej głowa poruszała się coraz szybciej, jej usta ślizgały się wzdłuż jego twardego członka, błyszczącego od jej śliny. Jego ręka zanurzona była w jej długich, ciemnych włosach, które falowały z każdym szybkim ruchem jej głowy. To było dla wojowniczki poniżające. I jeszcze te jego słowa. Wiedziała, że mogłaby zabić tego zboczonego dziada jednym ruchem ręki. Ale nie wolno jej było. Musiała robić to, czego żądał. Czuła, że dochodzi. Przynajmniej szybko mu to poszło.
- Otwórz ryja i pokaż mi to – rozkazał. Asagi otworzyła usta, pokazując jego spermę wypełniającą je do pełna.
- Ohhh… łykaj to, dziwko, łykaj – westchnął, patrząc na Asagi, przełykającą sprawnie kolejne porcje. Nauczyła się już tego i wiedziała, jak zrobić to bez zadławienia się. Gdy wyjął go z jej ust, złapał ją za włosy i użył ich, żeby go wytrzeć. Potem zapiął spodnie i wyszedł, zostawiając półnagą Asagi na podłodze, z białymi plamami na jej czerwonych ustach. Podniosła się z ziemi, poprawiła suknię i siadła, wypijając kieliszek wina, żeby zabić nieprzyjemny smak. Chociaż musiała to już robić wiele razy, ciągle nie mogła się przyzwyczaić do smaku spermy.

Minęło jakieś piętnaście minut, kiedy drzwi do jej pokoju znowu się otworzyły. Weszło dwóch mężczyzn, młodszych, pewnie po trzydziestce, ubranych w eleganckie garnitury. Spojrzeli na nią i uśmiechnęli się do siebie.
- W czym mogę…
- Na łóżko, kurwo, już, ruchy, ruchy! – powiedział pierwszy, nie dając jej nawet dokończyć. Asagi posłusznie położyła się. Obaj zdjęli spodnie. Pierwszy podniósł jest suknię wyżej, na brzuch, odsłaniając jej cipkę, drugi usiadł koło jej głowy. Jego już sztywny członek dotknął jej policzków, zostawiając na nich wilgotny ślad. Mężczyzna rozsunął jej nogi i wszedł w nią mocno i głęboko, sprawiając, że Asagi jęknęła głośno. Jej otwarte usta zaraz wypełnił drugi członek. Leżała rozciągnięta na atłasowej pościeli, z jednym fiutem w ustach a drugim w cipce. Obydwa poruszały się rytmicznie, nie dając jej odpoczynku. Do tego też była przyzwyczajona, na arenie zdarzało się, że gwałcono ją grupowo. Ale wtedy mogła się bronić. Tutaj jedynie jęczała cicho.

Ogień w kominku rzucał światło na jej półnagie, rozpalone i spocone ciało. Obaj mężczyźni nie odzywali się, tylko co jakiś czas pochrząkiwali albo pojękiwali. Traktowali ją jak rzecz, jak zabawkę. Pieprzyli ją ostro i szybko, bez żadnej gry wstępnej czy pieszczot. Dwa duże twarde członki poruszały się w niej. Starała się ssać i lizać wacka w jej ustach, ale mężczyzna nawet się tym nie przejmował, trzymał ją tylko za głowę, zmuszając do poruszania nią w przód i w tył. Marzyła, żeby się zerwać z łóżka i pozbijać ich obu. Mogła łatwo skręcić kark jednemu, wystarczyło, że by złapała go nogami. Drugiego mogła udusić rękami a wcześniej wydrzeć mu palcami oczy. Mogła, ale nie wolno jej było niczego takiego zrobić. Oboro kazała jej być posłuszna gościom.

Mężczyzna, który pieprzył jej pizdę, pochylił się nad jej dużymi piersiami, zsuwając jej suknię z ramion i zamykając usta na dużym sutku wojowniczki ninja, gryząc je boleśnie. Drugi wziął między palce i zaczął gnieść. Asagi jęczała, mając usta zatkane drugim członkiem. Jądra mężczyzny obijały się o jej twarz, a jej szczęki bolały ją od szybkiego rytmu. Rozgrzana, prawie zupełnie naga, Asagi wiła się między dwójką biorących ją brutalnie mężczyzn. Pierwszy doszedł ten między jej nogami, wystrzeliwując swoje nasienie głęboko w jej piździe. Zaraz potem doszedł drugi. W tej pozycji Asagi trudniej było połykać, sperma uderzyła z taką siłą, że wystrzeliła jej dziurkami nosa. Gdy skończyli, obaj wstali, ubrali się i wyszli, zostawiając ciężko oddychającą Asagi na łóżku. Jej uda i twarz nosiły ślady nasienia. Powoli wstała i podeszła do jednej z szafek, wyciągnęła z jej kilka chusteczek jednorazowych i zaczęła wycierać się. Czuła się wykorzystana i zniewolona, jeszcze bardziej niż do tej pory. Chciała płakać, ale nie mogła, była przecież wojowniczką ninja. Siadła na łóżku i wypiła jeszcze jeden kieliszek wina. Była podniecona, ale jeszcze tego wieczoru nie doszła. Chciała się dotykać, ale Oboro zabroniła jej masturbacji, chyba żeby klient jej kazał.

Gdy drzwi otworzyły się trzeci raz, stała w nich młoda kobieta w długiej, krwistoczerwonej sukni. Jej długie, blond włosy sięgały prawie pasa. Popatrzyła na Asagi z pogardą.
- Czym mogę mojej pani służyć? – spytała Asagi, podchodząc do niej na czworakach, jak ją nauczono. Kobieta złapała ją za długie włosy i podprowadziła do łóżka, na którym siadła, rozchylając nogi i podnosząc suknię. Nie miała majtek, a Asagi dostrzegła ślady nasienia. Ta kobieta pewnie niedawno uprawiała seks z mężczyzną.
- Wyliż mnie, pizdo – powiedziała.
Asagi zanużyła głowę między jej nogi, wysuwając swój długi język. Czuła smak jej soków i męskiego nasienia zmieszane ze sobą. Lizała jej uda, potem jej wargi sromowe, rozchylając je. Jej język powędrował do łechtaczki kobiety. Oparła się o łóżko, prostując, kiedy dreszcz rozkoszy przeszedł przez jej ciało dzięki sprawnemu językowi zniewolonej wojowniczki.

- Oooo taaak… - jęknęła długo. Pchnęła Asagi na podłogę i nie dając jej czasu, dosiadła jej twarzy, ocierając swoją cipkę o nią. Asagi lizała dalej, nie przerywając, czując jak soki tej kobiety i resztki nasienia kapią na jej twarz.
- Jesteś świetnie wyszkolona, dziwko – powiedziała kobieta, kiedy język Asagi penetrował ją, wywołując fale rozkoszy. Uda kobiety poruszały się rytmicznie, a jasnowłosa kobieta uniosła ręce do góry, kiedy orgazm wypełnił ją, sprawiając, że jej ciało na chwilę zesztywniało. Spryskała twarz Asagi swoimi cipkowymi sokami i wstała, patrząc na leżącą na podłodze, ciężko oddychającą ninję. Splunęła na jej piersi, podciągnęła suknię i wyszła. Asagi ocierała twarz i zlizywała wszystko z palców. Nie lubiła seksu z kobietami, nie była lesbijką i nie sprawiało jej to nigdy przyjemności. Zresztą, ta kobieta nie przejmowała się nią, potraktowała ją jako zabawkę seksualną. Nie zwracała nawet uwagi na jej ciało.

Gdy nad ranem do pokoju weszła Oboro, Asagi leżała na łóżku między trójką mężczyzn. Pierwszy leżał pod nią i pieprzył jej cipkę, drugi zapinął ją w dupę a trzeci zajmował się jej ustami. Suknia Asagi leżała na podłodze, wojowniczka miała na sobie tylko podarte w wielu miejscach rajstopy oraz obcasy. W całym pokoju czuć było ciężki, mocny zapach seksu. Oboro odczekała, kiedy wszyscy trzej mężczyźni doszli. Podeszła wtedy do łóżka, z którego właśnie schodzili.
- No Asagi, to już koniec, wracamy do domu, ale może podziękujesz tym panom?
- Dzię… dziękuję – powiedziała Asagi, patrząc na Oboro i mężczyzn nieprzytomnym wzrokiem. Kiedy otworzyła usta, wypłynęła z nich struga nasienia…

(Antidemon Ninja Asagi) W klubie


Coś innego niż zwykle, czyli fanfik hentai do hentaia.

Tytuł: W klubie
Z: "Antidemon Ninja Asagi"
Rating: NC-17

„Boom! Boom!”, ciężkie basy dobiegały z wnętrza dużego budynku, przed którym zatrzymała się limuzyna. W jej wnętrza wysiadła Oboro. Za nią z samochodu wyszły Asagi i Sakura. Obie wojowniczki były zdezorientowane i rozglądały się do okoła. Jeszcze wczoraj wieczorem odbywały kolejną część swojego treningu na arenie, gdzie Oboro zmuszała je do oddawania się setkom mężczyzn wbrew ich woli. Rano oddano obu siostrom ich dawne stroje i maski, umyto i zabrano do samochodu, w którym czekała na nie ich pogromicielka.
- Czas się trochę rozerwać, dziewczynki – powiedziała Oboro, wskazując im miejsca w samochodzie. Asagi i Sakura spojrzały na siebie z zaskoczeniem. Po tym, przez co przeszły, mogły spodziewać się po Oboro najgorszego. Schwytane przez nią, zostały poddane brutalnemu biciu, torturom i treningowi seksualnemu, który miał z nich zrobić niewolnice seksualne. Na początku obie stawiały opór. Jednak zmiany, którym Oboro poddała ich ciała, sprawiły, że obie były bardzo wrażliwe. Nawet teraz, kiedy się poruszały, czuły jak materiał ich strojów drażni ich sutki. Te były teraz sztywne, sterczały, widać to było przez cienki materiał. Asagi zrozumiała, że dla własnego dobra powinna robić wszystko, co ta okrutna kobieta od niej chce i miała nadzieję, że Sakura też to rozumie. Nie miały szans na walkę.

Miejsce, przed którym się znajdowały, wyglądało jak duży klub. Oboro, w towarzystwie kilku swoich ludzi, wprowadziła obie pokonane ninje do środka. W olbrzymiej sali falowało morze ludzi, poruszając się w rytm mocnej, basowej muzyki jak w transie. W wielu miejscach znajdowały się duże stoliki, fotele a nawet kanapy, gdzie młodzi ludzie siedzieli, pili i palili, rozmawiali, śmiejąc się. Asagi spostrzegła, że niektórzy nawet uprawiali seks, nie zwracając uwagi na to, gdzie są. Przełknęła ślinę. Spojrzała na siostrę i zauważyła, że Sakura lekko drży. Wiedziała, że muszą być silne. Przeżyły już tak dużo, że będą w stanie przeżyć wszystko.
- Jak wam się podoba? – Oboro klepnęła Asagi w tyłek – Wspaniałe miejsce, prawda?
- T..tak, prawda – odpowiedziała Asagi. Nie chciała jej drażnić.
- A ty, jak sądzisz? – Oboro odezwała się do Sakury, podchodząc bliżej, obejmując ją lekko i zaciskając palce na jej sutku.
- Oh… tak… - jęknęła Sakura, starając się powstrzymać.
- Wiedziałam, że wam się tu spodoba, chodźcie – poprowadziła je przez tłum. Dotarli do dużego stolika po środku sali. Siedział za nim wysoki, barczysty mężczyzna, na twarzy którego widać było kilka blizn. Krótkie, siwe włosy pokrywały jego głowę. Wokół niego skupiona była grupa chichoczących cały czas dziewczyn.
- Witaj, Makami – powiedziała Oboro.
- Witaj, Oboro – odpowiedział – Nowe zabawki? – spojrzał na Asagi i Sakurę.
- Nie takie zabawki – Oboro pogłaskała głowę Asagi – To ninja.
- Chętnie bym wypróbował… - mruknął, rozbierając wzrokiem obie siostry.
- Po starej znajomości… - uśmiechnęła się Oboro – Którą?
- Tą młodszą – mężczyzna oblizał się, a Sakura poczuła na plecach dreszcz. Uprawiała już seks z wieloma ludźmi, ale w tym człowieku było coś, co sprawiało, że się go bała.
- Ech, Asagi, nie jest miło być starszą, prawda? – Oboro uśmiechnęła się – No, dalej, do pracy – pchnęła do przodu Sakurę. Ta ciągle drżąc podeszła do mężczyzny, który odsunął od siebie na razie inne dziewczyny.
- Jesteś ninją, tak? Jak się nazywasz?
- Sakura…
- Widzisz te szramy? Zrobiła mi je taka ja ty dziesięć lat temu. Wysłano ją, żeby mnie zabiła. I tak udało jej się więcej niż wszystkim innym nasłanym zabójcom. Byłem pod wrażeniem. Nie zabiłem jej więc, ale kazałem usunąć zęby, zamknąć w specjalnym pudle w siedzibie mojej organizacji i od tej pory musi lizać buty każdemu z moich gości. Dlatego mam dla ciebie propozycję. Mogę ci oddać miecz, a ty spróbujesz mnie zabić. Jeśli ci się uda, będziesz wolna, jeśli nie, zastąpisz tamtą, bo ona już mnie nudzi. Jeśli nie przyjmujesz tej propozycji, to teraz i tutaj wyliż mi buty do czysta. I co, jak brzmi twoja odpowiedź?
Sakura opadła na kolana. Kilka dni temu pewnie przyjęłaby jego propozycję, ale trening, jaki otrzymała od Oboro, złamał jej ducha walki. Uklękła przed mężczyzną, zniżyła głowę i zaczęła posłusznie lizać czubki jego skórzanych butów. Wiedziała, że wszyscy do okoła na nią patrzą, że budzi pogardę i śmiech. Nie mogła jednak nic z tym zrobić.
- Twoja siostra jest pojętną uczennicą, Asagi – Oboro uśmiechnęła się – Chodźmy dalej.
Skierowały się ku jednej z wielu scen. Na niej dwie młode, piękne kobiety, ubrane tylko w biało niebieskie majtki obejmowały się i całowały namiętnie, oplecione metalowym łańcuchem.
- Sawako, Ritsu, chodźcie tu – powiedziała głośno Oboro. Obie natychmiast przerwały zdejąły łańcuch i podeszły, kłaniając się.
- To jest Asagi – Oboro pokazała ją dłonią – Na tę noc jest wasza.
- Ojej, następna? Pani nie traci czasu – dziewczyna o kasztanowych włosach podeszła do stojącej obok Oboro Asagi – Jestem Sawako, chodź ze mną.
- No, idź – Oboro stanęła przed sceną, na którą dziewczyny wprowadziły Asagi. Zaraz potem ktoś zapowiedział z głośników.
- A teraz na scenie trzeciej prawdziwa bomba. Wojowniczka ninja w gorącym uścisku waszych ulubienic!
Asagi nie wiedziała, co się dzieje, ale po chwili Sawako i Ristu wzięły ją między siebie, stopniowo rozbierając przed oczami szalejącej widowni. Gdy dłonie Ristu zacisnęły się na piersiach wojowniczki, Asagi głośno jęknęła. Sawako zamknęła jej usta namiętnym pocałunkiem. Ristu stopniowo zsuwała z niej strój aż dotarła do pasa. Asagi, naga od pasa w górę, drżała coraz bardziej, kiedy nagie, spocone ciało Sawako przyciskało się do niej. Dzięki technologii Oboro nawet lekki dotyk podniecał ją, a Sawako wiedziała, w jaki sposób grać z kobietą. Chwilę potem głośny krzyk Asagi ogłosił zebranym pierwszy przeżyty w klubie orgazm wojowniczki. Sawako roześmiała się, podeszła do Asagi od tyłu, zacisnęła mocno palce na jej piersiach i nacisnęła. W nabrzmiałych sutków Asagi wystrzeliło mleko, prosto w krzyczący z radości tłum.
- Niee… niee…. – jęczała Asagi – moje piersi… moje mleko… niee...

W tym samym czasie Sakura skończyła lizanie butów Makamiego. Podniosła głowę i spojrzała na niego.
- Chodź tu – złapał ją na włosy i boleśnie pociągnął do góry – Gdy jego twarz znalazła się naprzeciwko niej, Sakura zrozumiała, czemu budził jej strach. Jego twarz falowała, jakby była tylko maską. Po nią widziała pokrytą naroślami, groteskową twarz z jednym okiem po środku. Był oni, diabłem. Jej zadaniem było zabijanie takich jak on. Posadził ją na swoich kolanach i złapał za piersi, masując i ściskając je. Oboro powiększyła je prawie dwa razy. Sakura nie mogła powstrzymać głośnych jęków. Jej sutki płonęły ogniem od brutalnego ściskania, bała się, że on jej je urwie. Zdarł z niej dolną część stroju i majtki, po czym rozpiął spodnie. Jego członek był olbrzymi. Sakura miała ich w sobie już bardzo wiele, ale nie sądziła, że będzie w stanie zmieścić w sobie coś takiego.
„To się we mnie nie zmieści… nie ma mowy…” – drżała z przerażenia. Makami podniósł ją i powoli opuścił. Czuła, jak czubek rozchyla jej wargi sromowe, wsuwając się w nią coraz głębiej. Zacisnęła z bólu zęby, gdy wchodząc tam, rozszerzał ją. Ale jednocześnie dawało jej to ogromną rozkosz, zmieszaną z bólem. Gdy był już w środku, przystąpił do dzieła.
- Ouuuughhh! -  Głośny jęk Sakury utonął w ciężkiej, głośnej muzyce.

Asagi, której ręce związano łańcuchem, klęczała na ziemi. Z jej sutków wciąż kapało mleko. Głowa znajdowała się między nogami Ritsu. Niebiesko białe majtki Ristu nacisnięte były na głowę Asagi, która lizała rozgrzaną pizdę dziewczyny. Sawako stała za Asagi, całując się z Ritsu nad jej głową. Kiedy Asagi zwalniała lizanie, Ritsu szarpała ją za włosy albo szczypała piersi, zmuszając wojowniczkę do szybszego lizania. Oboro patrzyła na wszystko z widowni, otoczona przez zachwyconych ludzi. Sama szkoliła kiedyś obie dziewczyny a teraz patrzyła z przyjemnością, jak Asagi robi to z nimi. Nienawidziła Asagi, gardziła nią i chciała, żeby ta poznała wszystkie oblicza upokorzenia. Obiecywała, że nie będzie takiej rzeczy, do której nie zmusi zwyciężonej ninjy. To była jedna z nich. Sakura ją obchodziła mniej, ale wiedziała, że Asagi los siostry jest bardzo ważny. Wszystko co działo się z tamtą, bolało Asagi równie mocno.

- Oooooh!!!! Ohhhhh! – głośne jęki Sakury przebijały się przez muzykę kiedy Makami nadziewał ją na swojego członka. Była jak zabawka w jego rękach, podnosiła się i opadała, a każde pchnięcie było głębsze i bardziej bolesne od poprzedniego. Jej powiększone piersi podskakiwały rytmicznie z każdym pchnięciem. Nie wiedziała, jak bardzo ją rozciągnął, ale musiał to zrobić, bo jednak wchodził w nią i się tam mieścił. Przycisnął jej usta do swoich tłustych warg i pocałował, wsuwając swój długi, rozdwojony język do jej ust. Dotykał jej gardła, tak głęboko jak nikt. Sakura się krztusiła, nie wiedziała, jak długo wytrzyma. Kolejne pchnięcia sprawiały, że nie miała siły o tym myśleć. Drżała, bojąc się co będzie dalej, bo pamiętała jego słowa. Ktoś taki był zdolny do wszystkiego. Pewnie nawet był bardziej okrutny niż Oboro. Dlatego Sakura starała się nie zrobić niczego, co mogłoby go zdenerwować. Posłusznie ulegała wszystkim jego żądaniom.

W końcu doszedł, spryskując jej wnętrze swoim nasieniem. Sakura krzyczała głośno, wijąc się w jego uchwycie. To było straszne, ból i rozkosz wymieszane razem rozpalały ją do czerwoności. Trzymał jej wielkie piersi i naciskał je, a z obu strzykało mleko. Młoda wojowniczka przeżywała orgazm życia i jednocześnie największy ból jaki mogła znieść. Makami podniósł ją, wychodząc z niej z mokrym odgłosem, a kiedy wyjął z jej piczki swojego wielkiego członka, strumień spermy i soków wylał się na podłogę.
- Nabrudziłaś. Posprzątaj to – powiedział, stawiając ją na ziemi i butem przyciskając jej twarz. Sakura posłusznie pochyliła się i zaczęła lizać kałużę na ziemi. Jej piersi ocierały się o ziemię.
- Widzę, że Oboro cię dobrze wytresowała – mówił – Za to ją lubię. A ciekawe, co u twojej siostry, co?

Oboro podeszła do nich. Koło niej szła Asagi. Była naga, nie licząc butów, a z jej piersi kapały ciagle krople mleka.
- Jak się spisała? – spytała Oboro, patrząc na klęczącą Sakurę.
- Nienajgorzej.
- Zamienimy się?
- Czemu nie?
Oboro złapała Sakurę za włosy i zabrała. Asagi stała przed Makamim.
- Twoja siostra miała to w sobie – powiedział, pokazując swojego członka – Chcesz posmakować?
- Tak, chętnie – Asagi uklękła przed nim i wzięła jego twardego członka w dłonie. Otworzyła usta i wsunęła go do środka. Wiedziała jak to się robi, bo przez ostatnie dni robiła to cały czas. Poruszała rytmicznie głową, zaciskając usta wokół wielkiego penisa. Nienawidziła tego, ale przyzwyczaiła się już. Chociaż ciągle była wojowniczką ninja, to nie mogła nie robić tego, co kazała jej Oboro. Była jej niewolnicą. Jej wargi poruszały się wzdłuż członka Makamiego, liżąc i ssąc. Czuła, że ten człowiek jest kimś więcej niż tylko zwykłym bandytą.  Ale nic nie mogła zrobić.

Oboro wyciągnęła Sakurę na niedużą, okrągłą scenę i kazała jej klęknąć. Popatrzyła z pogardą na drżącą ze strachu dziewczynę, która spodziewała się najgorszego.
- Ta dziwka tutaj – powiedziała głośno Oboro, pokazując ręką klęczącą Sakurę – uwielbia, kiedy robi jej się bukake. Wszyscy mężczyźni tutaj mogą teraz podejść i to zrobić, jeśli chcą.
Szybko wokół Sakury zebrała się grupa facetów. Wszyscy rozpięli rozporki i wyjęli swoje sztywne członki. Sakura poczuła że na sam ich widok zaczyna jej zbierać się ślina w ustach. Wyciągnęła ręce w kierunku dwóch i sama zaczęła je masturbować swoimi rękami. Pozostali mężczyźni robili to sami. Sakura czuła jak się zbliżają do finału i zamknęła oczy, kiedy pierwsza porcja nasienia wsytrzeliła na jej twarz. Zaraz potem podeszli następni mężczyźni. Sakura widziała, jak wokół niej zbiera się coraz więcej mężczyzn. Nasienie spływało z jej twarzy, wypełniało jej włosy. Po trzecim razie sperma już prawie całkowicie pokrywała jej twarz. Ale kolejka nie zmniejszała się. Oboro stała z boku i patrzyła tylko z uśmiechem.

Po kilku godzinach Oboro wyprowadziła Sakurę i Asagi z klubu. Obie wojowniczki ledwie stały na nogach, trzymały się za pełne nasienia brzuchy. Ich stroje były w kawałkach. Samochód już czekał. Oboro wsiadła do środka, a obie wojowniczki, związane i zakneblowane zapakowano do bagażnika. Samochód ruszył w drogę z powrotem do siedziby Oboro.